Kieszonkowe
26.08.2010 16:11 1 wyświetleń 0 komentarzy

Długi duszny korytarz bez okien, bura wykładzina na podłodze, po obu stronach drzwi do małych salek, a w kącie automat z batonami, sokami i napojami gazowanymi. Pod nim tłoczy się, przepycha i piszczy w euforycznym podnieceniu grupa dzieciaków w wieku od czterech do dziesięciu lat. Sztuczne barwniki, konserwanty i spulchniacze.
Wrzuć monetę, jedno przyciśnięcie i magia - maszyna ze swego brzucha wypluje do szufladki upragnione świństwo. Paluszki lizać. kobieta.wp.pl Czytaj więcej »
|